Front — Wroga

Zniszczone lasy i spalone wioski tworzyły ponure tło dla zbliżającego się starcia.

Cień strachu padał na opuszczone okopy, gdy nadeszła wiadomość: front wroga przesunął się o kolejne kilometry w głąb naszych linii. Powietrze, ciężkie od zapachu dymu i wilgotnej ziemi, drżało od dalekiego echa artylerii, która nie milkła ani na chwilę. Żołnierze, znużeni dniami bez snu, zaciskali dłonie na karabinach, wpatrując się w gęstą mgłę, z której w każdej chwili mogło wyłonić się niebezpieczeństwo. Atmosfera niepewności Front wroga

Mimo wyczerpania, w oczach obrońców tliła się determinacja, by nie oddać ani piędzi ziemi bez walki. Zniszczone lasy i spalone wioski tworzyły ponure tło